Szukaj na tym blogu

sobota, 4 maja 2013

Przedwojenny dżentelmen

Ale o co chodzi???



Kilka tygodni temu, jadąc metrem, usłyszałam rozmowę dwóch kobiet. Dla sprostowania dodam od razu, że rozmawiały dość głośno w związku z czym trudno było nie usłyszeć tego dialogu. Panie rozprawiały o dzisiejszych mężczyznach. Jedna z nich nawiązała do obrazu mężczyzn, ukazanego w książce Diabeł ubiera się u Prady i stwierdziła, że zna wielu zniewieściałych, przesadnie o siebie dbających Panów, którym zasady savoir vivre w stosunku do kobiet są zupełnie obce. Druga bez wahania się z nią zgodziła.
Przyznam szczerze, że zaczęłam się nad tym wszystkim zastanawiać.  I doszłam do takich oto wniosków...
Jedno jest pewne czasy się zmieniają i ludzie zmieniają się wraz z nimi. Drogie Panie a może to my- kobiety nie pozwalamy być dzisiaj Panom prawdziwymi dżentelmenami? Nie od dziś wiadomo, że kobieta zmienną jest, ale jeśli naprawdę chcemy być traktowane jak damy, to pozostańmy w jednej sprawie konsekwentne- pozwólmy na to mężczyznom.
Gwarantuję, że istnieją jeszcze wspaniali jegomoście!!!


A teraz coś przyjemnego dla ucha:


piątek, 3 maja 2013

Marzycielka

Więcej niż książka



Historie miłosne E. E. Schmitta przeczytałam już dawno temu, ale do dzisiejszego dnia każde z tych ośmiu opowiadań robi na mnie duże wrażenie. Jest to jedna z tych książek, którą można czytać kilkakrotnie i zawsze odnajdzie się w niej coś nowego, czego wcześniej się nie dostrzegło. Dlaczego? Nie wiem...może to kwestia dojrzałości albo nowych doświadczeń życiowych.
Schmitt ukazuje różne 'odcienie' miłości, bo w końcu miłość niejedno ma imię. Nie zawsze jest ona spełniona. Często doprowadza do dramatów życiowych głównych bohaterek. Schmitt pisze też o nadziei i przyjaźni, o rozczarowaniu i lęku, o odwadze i dążeniu do szczęścia.
Moją ulubioną historią bezsprzecznie jest Marzycielka z Ostendy.



Głos, głos, głos

Jednak głos to nie wszystko...


Kiedy słucham Piotra Roguckiego mam wrażenie, że jest on mistrzem wyrażania emocji i uczuć. Jego interpretacje tekstów są niesamowite. Oczywiście ma piękną barwę, ale na słuchaczu często większe wrażenie może wywrzeć wrażliwość tego ARTYSTY...Do grona tychże słuchaczy bez wątpienia zaliczam się ja.
Wracam do jego piosenek, wracam do jego interpretacji i do świata tworzonego przez jego głos.


Polecam: